Help Food zaczął od mocnego uderzenia. Sławomir Pankiewicz, wespół z Piotrem Lisowskim wyprowadzili drużynę na wysokie prowadzenie 16:0. Młodzi zawodnicy Spójni dopiero po 7 minutach gry zdobyli pierwsze punkty. Najpierw Jacek Stefanowicz, a po chwili Miłosz Krynicki trafili jako pierwsi do kosza. 18-latkowie byli praktycznie bezsilni w starciu z bardziej doświadczonymi i dysponującymi lepszymi warunkami fizycznymi zawodnikami. Często ratowali się faulami, czego nie można powiedzieć o przeciwnikach. Pierwszy faul koszykarza Help Food popełniony został dopiero w ostatniej sekundzie drugiej kwarty.
Podopieczni Wiesława Dubija najlepiej zaprezentowali się po przerwie. Wygrali trzecią odsłonę jednym punktem, ale to było zbyt mało, by moc jeszcze spróbować walczyć o zwycięstwo. Help Food, wygrywając ostatnią część 20:8, przypieczętował swój piąty triumf w sezonie.
Dodajmy, że ani razu w niedzielnym meczu nie obejrzeliśmy celnego rzutu za trzy punkty. Zawodnicy obu drużyn próbowali łącznie 24 razy, ale za każdym razem pudłowali. Odnotowano za to kilka efektownych bloków, a na koncie Help Food zapisano ponadto aż 66 zbiórek, w tym 43 w obronie.
Najlepszym zawodnikiem na parkiecie był Sławomir Pankiewicz, który zdobył 17 punktów i zanotował łącznie 16 zbiórek. W rzutach z gry miał natomiast nieprzeciętną statystykę 8/10.
Relacja z meczu
Zaczęło się od 0:16
Help Food zaczął od mocnego uderzenia. Sławomir Pankiewicz, wespół z Piotrem Lisowskim wyprowadzili drużynę na wysokie prowadzenie 16:0. Młodzi zawodnicy Spójni dopiero po 7 minutach gry zdobyli pierwsze punkty. Najpierw Jacek Stefanowicz, a po chwili Miłosz Krynicki trafili jako pierwsi do kosza. 18-latkowie byli praktycznie bezsilni w starciu z bardziej doświadczonymi i dysponującymi lepszymi warunkami fizycznymi zawodnikami. Często ratowali się faulami, czego nie można powiedzieć o przeciwnikach. Pierwszy faul koszykarza Help Food popełniony został dopiero w ostatniej sekundzie drugiej kwarty.
Podopieczni Wiesława Dubija najlepiej zaprezentowali się po przerwie. Wygrali trzecią odsłonę jednym punktem, ale to było zbyt mało, by moc jeszcze spróbować walczyć o zwycięstwo. Help Food, wygrywając ostatnią część 20:8, przypieczętował swój piąty triumf w sezonie.
Dodajmy, że ani razu w niedzielnym meczu nie obejrzeliśmy celnego rzutu za trzy punkty. Zawodnicy obu drużyn próbowali łącznie 24 razy, ale za każdym razem pudłowali. Odnotowano za to kilka efektownych bloków, a na koncie Help Food zapisano ponadto aż 66 zbiórek, w tym 43 w obronie.
Najlepszym zawodnikiem na parkiecie był Sławomir Pankiewicz, który zdobył 17 punktów i zanotował łącznie 16 zbiórek. W rzutach z gry miał natomiast nieprzeciętną statystykę 8/10.