Sędziowie: Piotr Biernikowicz, Piotr Korzeniowski, Kinga Trypuć (funkcyjny). Statystyk: Michał Iwasieczko.
Spójnia 1998
35
Metalik Petarda
67
Wynik
1
2
3
4
K
Spójnia 1998
12
13
3
7
35
Petarda
21
10
17
19
67
Relacja z meczu
Ospale po przerwie
Pierwsze punkty w tym meczu, dopiero po minucie gry, zdobył Marcin Blumowski. Niedługo potem jego ekipa prowadziła 10:2, a w 11. minucie było 25:12. Wtedy młodzież z zespołu Czesława Kurkiańca wzięła się w garść i po dwóch punktach Oskara Krawczaka oraz trzech Mateusza Basa i Jakuba Jaroszyńskiego, strata Spójni zmalała do 5 oczek. Bas - dodajmy - jeszcze raz w tej części gry rzucił za trzy i do przerwy było 31:25 dla Petardy. Po zmianie stron obie drużyny wyszły na parkiet zbyt ospałe. Serie niecelnych rzutów sprawiły, że dopiero po 3,5 minutach zmieniły się liczby na tablicy wyników. Jednego z dwóch osobistych wykorzystał wówczas Krawczak. Ale potem oglądaliśmy już popisy graczy Metalika. Zaczął je, celnym rzutem za trzy, Szymon Lewandowski, który zagrał w tym meczu na 75-procentowej skuteczności. Taką statystyką nie zaimponowali za to Wiktor Grudziński (1 celny rzut z gry na 7 oddanych) czy Grzegorz Terlikowski (5/14). Mimo to Petarda powiększała przewagę, która ostatecznie – po 40 minutach gry – wyniosła 32 punkty.
Dodajmy, że w tym meczu, po przeciwnych stronach barykady, zagrali ojciec z synem. Mowa o Wiktorze i jego synu, Dominiku Grudzińskim.
Relacja z meczu
Ospale po przerwie
Pierwsze punkty w tym meczu, dopiero po minucie gry, zdobył Marcin Blumowski. Niedługo potem jego ekipa prowadziła 10:2, a w 11. minucie było 25:12. Wtedy młodzież z zespołu Czesława Kurkiańca wzięła się w garść i po dwóch punktach Oskara Krawczaka oraz trzech Mateusza Basa i Jakuba Jaroszyńskiego, strata Spójni zmalała do 5 oczek. Bas - dodajmy - jeszcze raz w tej części gry rzucił za trzy i do przerwy było 31:25 dla Petardy. Po zmianie stron obie drużyny wyszły na parkiet zbyt ospałe. Serie niecelnych rzutów sprawiły, że dopiero po 3,5 minutach zmieniły się liczby na tablicy wyników. Jednego z dwóch osobistych wykorzystał wówczas Krawczak. Ale potem oglądaliśmy już popisy graczy Metalika. Zaczął je, celnym rzutem za trzy, Szymon Lewandowski, który zagrał w tym meczu na 75-procentowej skuteczności. Taką statystyką nie zaimponowali za to Wiktor Grudziński (1 celny rzut z gry na 7 oddanych) czy Grzegorz Terlikowski (5/14). Mimo to Petarda powiększała przewagę, która ostatecznie – po 40 minutach gry – wyniosła 32 punkty.
Dodajmy, że w tym meczu, po przeciwnych stronach barykady, zagrali ojciec z synem. Mowa o Wiktorze i jego synu, Dominiku Grudzińskim.