Sędziowie: Jarosław Sadoch, Piotr Korzeniowski, Łukasz Jędrzejewski (funkcyjny). Statystyk: Piotr Biernikowicz.
Spójnia 1998
43
Frassati
98
Wynik
1
2
3
4
K
Spójnia 1998
12
14
9
8
43
Frassati
22
13
35
28
98
Relacja z meczu
Dwa punkty do setki
Mecz Frassati ze Spójnią I, zgodnie z przypuszczeniami, był jednostronnym widowiskiem. Ale młodzi koszykarze Spójni mieli kilka zrywów. Na przykład na początku meczu ze stanu 0:10 doszli rywali na 5 punktów. Z kolei w drugiej kwarcie, kiedy Frassati prowadziło już 30:14, zdobyli 12 kolejnych punktów z rzędu. Gracze Frassati nie grali w pierwszej połowie tak jak przystało na wielokrotnych mistrzów ligi. Były ładne, widowiskowe akcje i podania, ale brakowało skuteczności. Kilka razy za trzy próbował Michał Iwasieczko, ale bez skutku.
W drugiej połowie i Frassati, i sam Iwasieczko zagrali o niebo lepiej. 26-letni zawodnik 25 punktów, w tym oddał pięć celnych trójek. Rozpędzeni brązowi medaliści z ostatniej edycji byli już nie do zatrzymania. Grając w siódemkę, dali młodszym kolegom z ligi lekcję dobrego basketu. W zespole Czesława Kurkiańca znów dużo było niedokładności. 16-latkowie trafili raptem jeden z 15 rzutów za trzy, a z 61 łącznych rzutów z gry, oddali tylko 19 celnych. Mecz zakończył się wynikiem 98:43. Frassati nie wykorzystało w końcówce kilkunastu cennych sekund, by dobić do setki.
Relacja z meczu
Dwa punkty do setki
Mecz Frassati ze Spójnią I, zgodnie z przypuszczeniami, był jednostronnym widowiskiem. Ale młodzi koszykarze Spójni mieli kilka zrywów. Na przykład na początku meczu ze stanu 0:10 doszli rywali na 5 punktów. Z kolei w drugiej kwarcie, kiedy Frassati prowadziło już 30:14, zdobyli 12 kolejnych punktów z rzędu. Gracze Frassati nie grali w pierwszej połowie tak jak przystało na wielokrotnych mistrzów ligi. Były ładne, widowiskowe akcje i podania, ale brakowało skuteczności. Kilka razy za trzy próbował Michał Iwasieczko, ale bez skutku.
W drugiej połowie i Frassati, i sam Iwasieczko zagrali o niebo lepiej. 26-letni zawodnik 25 punktów, w tym oddał pięć celnych trójek. Rozpędzeni brązowi medaliści z ostatniej edycji byli już nie do zatrzymania. Grając w siódemkę, dali młodszym kolegom z ligi lekcję dobrego basketu. W zespole Czesława Kurkiańca znów dużo było niedokładności. 16-latkowie trafili raptem jeden z 15 rzutów za trzy, a z 61 łącznych rzutów z gry, oddali tylko 19 celnych. Mecz zakończył się wynikiem 98:43. Frassati nie wykorzystało w końcówce kilkunastu cennych sekund, by dobić do setki.