Sędziowie: Michał Trypuć, Marcin Bojanowski, (funkcyjny). Statystyk: .
Sanit
91
Metalik
60
Wynik
1
2
3
4
K
Sanit
21
21
26
23
91
Metalik
12
19
13
16
60
Relacja z meczu
Dwóch to za mało
Metalik po tym jak jego drużynę opuścili juniorzy Spójni, gra w bardzo odmienionym składzie, bez centrów, a całą siłę ofensywną ma na obwodzie.
Właśnie po rzucie z dystansu Grzegorza Śpiewaka Metalik wyszedł na prowadzenie, które zmieniało się co akcję aż do piątej minuty, kiedy to Sanit zacieśnił obronę, a w ataku zaczął grać drużynowo, co zaowocowało powiększeniem przewagi do dziewięciu punktów.
W drugiej kwarcie mecz był bardziej wyrównany, gdyż na parkiecie pojawili się zmiennicy w Sanicie, z którymi stosunkowo łatwo radzili sobie Baszak z Terlikowskim. Prowadzenie Sanitu zaczęło topnieć, jednak Mateusz Krzysztanowicz wziął ciężar zdobywania punktów na swoje barki i po jego siedmiu punktach z rzędu Sanit prowadził 32:21.
W kolejnych dwóch kwartach Sanit grał bardzo zespołowo, a także wykorzystywał swoją przewagę pod koszami, gdzie rządził i dzielił Sławomir Pankiewicz. Tomasz Baszak i Grzegorz Terlikowski próbowali we dwójkę walczyć o korzystny wynik, jednak nie byli już tak skuteczni jak w pierwszej połowie, a także nie mieli wsparcia w kolegach z zespołu i ostatecznie Sanit wygrał czwarty mecz z rzędu.
Sanit pewnie pokonał Metalik, dla którego 2/3 punktów zdobyli byli zawodnicy Spójni: Terlikowski i Baszak.
Relacja z meczu
Dwóch to za mało
Metalik po tym jak jego drużynę opuścili juniorzy Spójni, gra w bardzo odmienionym składzie, bez centrów, a całą siłę ofensywną ma na obwodzie.
Właśnie po rzucie z dystansu Grzegorza Śpiewaka Metalik wyszedł na prowadzenie, które zmieniało się co akcję aż do piątej minuty, kiedy to Sanit zacieśnił obronę, a w ataku zaczął grać drużynowo, co zaowocowało powiększeniem przewagi do dziewięciu punktów.
W drugiej kwarcie mecz był bardziej wyrównany, gdyż na parkiecie pojawili się zmiennicy w Sanicie, z którymi stosunkowo łatwo radzili sobie Baszak z Terlikowskim. Prowadzenie Sanitu zaczęło topnieć, jednak Mateusz Krzysztanowicz wziął ciężar zdobywania punktów na swoje barki i po jego siedmiu punktach z rzędu Sanit prowadził 32:21.
W kolejnych dwóch kwartach Sanit grał bardzo zespołowo, a także wykorzystywał swoją przewagę pod koszami, gdzie rządził i dzielił Sławomir Pankiewicz. Tomasz Baszak i Grzegorz Terlikowski próbowali we dwójkę walczyć o korzystny wynik, jednak nie byli już tak skuteczni jak w pierwszej połowie, a także nie mieli wsparcia w kolegach z zespołu i ostatecznie Sanit wygrał czwarty mecz z rzędu.
Sanit pewnie pokonał Metalik, dla którego 2/3 punktów zdobyli byli zawodnicy Spójni: Terlikowski i Baszak.