Sędziowie: Piotr Biernikowicz, Piotr Biernikowicz, (funkcyjny). Statystyk: .
Promotex-Kameleon
39
Mega
67
Wynik
1
2
3
4
K
Promotex
5
6
8
20
39
Mega
8
15
26
18
67
Relacja z meczu
Pierwsza porażka Promotexu
Pierwsza kwarta w wykonaniu obu zespołów była bardzo chaotyczna, a straty i niecelne rzuty przeważały przez pierwsze siedem minut spotkania. Dopiero w ósmej minucie zdobyto pierwsze punkty z gry, których autorem był Sławomir Pankiewicz. Do końca tej kwarty oba zespoły grały bardzo nieskutecznie i zdobyły łącznie 13 punktów.
W drugiej kwarcie wynik podpreperował Wiesław Dubij, który zaczął grać skutecznie na półdystansie. Promotex grał bardzo indywidualnie i wiele rzutów było niecelnych, a podania często nie dochodziły do celu i prowadzenie Megi się powiększało.
Trzecia kwarta to nadal dominacja Megi, głównie za sprawą Grzegorza Jankowskiego, który niemiłosiernie dziurawił kosz rywali. Po faulu niesportowym Promotexu, a następnie technicznym Mega prowadziła już różnicą 29 punktów, a Promotex nie mógł znaleźć recepty na obronę aktualnych mistrzów SLAK i przez niemal 9 minut na swoim koncie zgromadził tylko cztery punkty.
W ostatniej odsłonie zespół Promotexu, nie mając nic do stracenia, zagrał na luzie i co najważniejsze skutecznie. Kamiński, Krawczak i Mizerek wykorzystywali rozluźnienie rywali i zdobywali punkty spod kosza. Celne trójki w wykonaniu Szymczaka z Megi nie pozwolily zniwelować strat Promotexowi, który ostatecznie uległ Medze 39:67 i była to pierwsza porażka tego zespołu w sezonie.
Promotex po serii wygranych z niżej klasyfikowanymi rywalami zmierzył się z drużyną z Megą Darkat, a więc drużyną z czółówki, która tego dnia była o wiele lepiej dysponowana.
Relacja z meczu
Pierwsza porażka Promotexu
Pierwsza kwarta w wykonaniu obu zespołów była bardzo chaotyczna, a straty i niecelne rzuty przeważały przez pierwsze siedem minut spotkania. Dopiero w ósmej minucie zdobyto pierwsze punkty z gry, których autorem był Sławomir Pankiewicz. Do końca tej kwarty oba zespoły grały bardzo nieskutecznie i zdobyły łącznie 13 punktów.
W drugiej kwarcie wynik podpreperował Wiesław Dubij, który zaczął grać skutecznie na półdystansie. Promotex grał bardzo indywidualnie i wiele rzutów było niecelnych, a podania często nie dochodziły do celu i prowadzenie Megi się powiększało.
Trzecia kwarta to nadal dominacja Megi, głównie za sprawą Grzegorza Jankowskiego, który niemiłosiernie dziurawił kosz rywali. Po faulu niesportowym Promotexu, a następnie technicznym Mega prowadziła już różnicą 29 punktów, a Promotex nie mógł znaleźć recepty na obronę aktualnych mistrzów SLAK i przez niemal 9 minut na swoim koncie zgromadził tylko cztery punkty.
W ostatniej odsłonie zespół Promotexu, nie mając nic do stracenia, zagrał na luzie i co najważniejsze skutecznie. Kamiński, Krawczak i Mizerek wykorzystywali rozluźnienie rywali i zdobywali punkty spod kosza. Celne trójki w wykonaniu Szymczaka z Megi nie pozwolily zniwelować strat Promotexowi, który ostatecznie uległ Medze 39:67 i była to pierwsza porażka tego zespołu w sezonie.
Promotex po serii wygranych z niżej klasyfikowanymi rywalami zmierzył się z drużyną z Megą Darkat, a więc drużyną z czółówki, która tego dnia była o wiele lepiej dysponowana.