Sędziowie: Jarosław Sadoch, Grzegorz Terlikowski, (funkcyjny). Statystyk: .
Promotex-Kameleon
58
Frassati
89
Wynik
1
2
3
4
K
Promotex
7
16
21
14
58
Frassati
14
22
21
32
89
Relacja z meczu
Frassati
W drużynie Promotexu najbardziej widoczny był brak rozgrywających Krawczaka i Skotarczaka, którzy na codzień organizują ofensywę swojego zespołu.
Frassati od początku spotkania kontrolowało jego przebieg, a w drużynie Promotexu jedynie Paweł Suski skutecznymi akcjami dawał nadzieję, na bardziej wyrównaną walkę obu zespołów.
W drugiej kwarcie dwukrotnie za trzy trafił Pakulski, jednak Frassati w swych szeregach ma Koziorowicza i Mańkowskiego, którzy byli bezbłędni w ataku trafiając każdy rzut i szybko sytuacja wróciła do "normy" tj. Frassati prowadziło ponad dziesięcioma punktami.
Trzecia część spotkania była najbardziej wyrównaną, gdyż oba zespoły grały skutecznie w ataku, często zapomiając o obronie. Frassati tradycyjnie jeśli to tylko możliwe grało kontrą, a dokładniej długimi podaniami, które kończą Koziorowicz lub Iwasieczko, natomiast Promotex grał indywidualnie, a w ich szeregach błyszczał weteran - Paweł Suski.
W czwartej kwarcie Frassati znokautowało wręcz Promotex, a "serię ciosów wyprowadzał" Konrad Koziorowicz, który w całym meczu aż osiem razy "ukradł" piłkę rywalom, a przechwyty zamieniał na punkty. Frassati grało bardzo skutecznie i zmęczeni zawodnicy Promotexu nie byli w stanie przeciwstawić się zespołowej grze aktualnego mistrza SLAK, który z trzydziestudwóch punktów zdobytych w czwartej kwarcie 21 zdobył zza linii 6,75 m.
Zawodnicy LOMAR1 Frassati nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem osłabionego Promotexu, który ma tylko punkt przewagi nad piątym DOR-CARem.
Relacja z meczu
Frassati
W drużynie Promotexu najbardziej widoczny był brak rozgrywających Krawczaka i Skotarczaka, którzy na codzień organizują ofensywę swojego zespołu.
Frassati od początku spotkania kontrolowało jego przebieg, a w drużynie Promotexu jedynie Paweł Suski skutecznymi akcjami dawał nadzieję, na bardziej wyrównaną walkę obu zespołów.
W drugiej kwarcie dwukrotnie za trzy trafił Pakulski, jednak Frassati w swych szeregach ma Koziorowicza i Mańkowskiego, którzy byli bezbłędni w ataku trafiając każdy rzut i szybko sytuacja wróciła do "normy" tj. Frassati prowadziło ponad dziesięcioma punktami.
Trzecia część spotkania była najbardziej wyrównaną, gdyż oba zespoły grały skutecznie w ataku, często zapomiając o obronie. Frassati tradycyjnie jeśli to tylko możliwe grało kontrą, a dokładniej długimi podaniami, które kończą Koziorowicz lub Iwasieczko, natomiast Promotex grał indywidualnie, a w ich szeregach błyszczał weteran - Paweł Suski.
W czwartej kwarcie Frassati znokautowało wręcz Promotex, a "serię ciosów wyprowadzał" Konrad Koziorowicz, który w całym meczu aż osiem razy "ukradł" piłkę rywalom, a przechwyty zamieniał na punkty. Frassati grało bardzo skutecznie i zmęczeni zawodnicy Promotexu nie byli w stanie przeciwstawić się zespołowej grze aktualnego mistrza SLAK, który z trzydziestudwóch punktów zdobytych w czwartej kwarcie 21 zdobył zza linii 6,75 m.
Zawodnicy LOMAR1 Frassati nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem osłabionego Promotexu, który ma tylko punkt przewagi nad piątym DOR-CARem.