Sędziowie: Krystian Michalski, Rafał Kurpik, Marta Jaroszewska (funkcyjny). Statystyk: Michał Iwasieczko.
Metalik Petarda
60
Mega
52
Wynik
1
2
3
4
K
Petarda
12
21
14
13
60
Mega
14
11
4
23
52
Relacja z meczu
Na kłopoty „Terlik”
Zapowiadało się na interesujące starcie, i takie też było. Zaczął dwoma punktami dla Metalika Adrian Dąbrowski, a niedługo potem, po trzech oczkach Grzegorza Terlikowskiego, było 5:2. W kolejnych minutach Petarda nieznacznie prowadziła, ale rywale doprowadzili do wyrównania i wyszli na 14:12. Mega mogła po pierwszej części prowadzić jeszcze wyżej, ale niecelne rzuty oddali kolejno Przemysław Mardosiewicz, Maciej Rąbek i Andrzej Karaś. Pierwszy z nich na początku drugiej odsłony rzucił za dwa, ale trójką odpowiedział Dąbrowski. Wynik wciąż był na korzyść Megi – do czasu, aż swojego show nie zaprezentował Terlikowski. Zawodnik ten w krótkim odstępie czasu oddał trzy celne rzuty zza linii 6,75 m i ponownie wyprowadził Metalik na prowadzenie. Potem jeszcze Tomasz Szymczak trafił za dwa, ale w odpowiedzi to samo uczynili po drugiej stronie Rąbek i Mardosiewicz. Było 30:25. Trzy punkty, wszystkie po skutecznie egzekwowanych osobistych, dołożył jeszcze Szymczak.
Początek trzeciej kwarty to ponad 3,5-minutowa niemoc w szeregach obu drużyn. Dopiero po takim przestoju sygnał do walki dał Wiktor Grudziński, który rzucił siedem kolejnych punktów i zrobiło się 40:25 dla Petardy. Ekipa Tomasza Wiśniewskiego szła za ciosem i po kilku minutach prowadziła już 47:29. Ale to, co wydarzyło się w czwartej kwarcie, długo zostanie w pamięci jego i jego kolegów. Mega prowadziła już 13:0 i 18 punktowa przewaga stopniała do 5 oczek. Czarną serię przerwał dopiero celnymi osobistymi „Terlik”, ale po celnych rzutach Rąbka i Marcina Mikołajczyka, Mega zbliżyła się już tylko na 2 oczka (49:47). Wydawało się, że Wiesław Dubij i spółka przechylą szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale Petarda miała w swoich szeregach dobrze dysponowanego w tym dniu Terlikowskiego. 32-latek nie pozwolił rywalom na wygraną, sam dorzucając jeszcze 9 oczek w tej kwarcie.
Relacja z meczu
Na kłopoty „Terlik”
Zapowiadało się na interesujące starcie, i takie też było. Zaczął dwoma punktami dla Metalika Adrian Dąbrowski, a niedługo potem, po trzech oczkach Grzegorza Terlikowskiego, było 5:2. W kolejnych minutach Petarda nieznacznie prowadziła, ale rywale doprowadzili do wyrównania i wyszli na 14:12. Mega mogła po pierwszej części prowadzić jeszcze wyżej, ale niecelne rzuty oddali kolejno Przemysław Mardosiewicz, Maciej Rąbek i Andrzej Karaś. Pierwszy z nich na początku drugiej odsłony rzucił za dwa, ale trójką odpowiedział Dąbrowski. Wynik wciąż był na korzyść Megi – do czasu, aż swojego show nie zaprezentował Terlikowski. Zawodnik ten w krótkim odstępie czasu oddał trzy celne rzuty zza linii 6,75 m i ponownie wyprowadził Metalik na prowadzenie. Potem jeszcze Tomasz Szymczak trafił za dwa, ale w odpowiedzi to samo uczynili po drugiej stronie Rąbek i Mardosiewicz. Było 30:25. Trzy punkty, wszystkie po skutecznie egzekwowanych osobistych, dołożył jeszcze Szymczak.
Początek trzeciej kwarty to ponad 3,5-minutowa niemoc w szeregach obu drużyn. Dopiero po takim przestoju sygnał do walki dał Wiktor Grudziński, który rzucił siedem kolejnych punktów i zrobiło się 40:25 dla Petardy. Ekipa Tomasza Wiśniewskiego szła za ciosem i po kilku minutach prowadziła już 47:29. Ale to, co wydarzyło się w czwartej kwarcie, długo zostanie w pamięci jego i jego kolegów. Mega prowadziła już 13:0 i 18 punktowa przewaga stopniała do 5 oczek. Czarną serię przerwał dopiero celnymi osobistymi „Terlik”, ale po celnych rzutach Rąbka i Marcina Mikołajczyka, Mega zbliżyła się już tylko na 2 oczka (49:47). Wydawało się, że Wiesław Dubij i spółka przechylą szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale Petarda miała w swoich szeregach dobrze dysponowanego w tym dniu Terlikowskiego. 32-latek nie pozwolił rywalom na wygraną, sam dorzucając jeszcze 9 oczek w tej kwarcie.