Sędziowie: Marcin Kolany, Jarosław Sadoch, Magdalena Barcicka (funkcyjny). Statystyk: Marta Jaroszewska.
Metalik Petarda
61
Frassati
63
Wynik
1
2
3
4
K
Petarda
15
12
14
15
61
Frassati
12
12
18
14
63
Relacja z meczu
Szalony pojedynek z dogrywką
Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobył Marcin Szczepaniak z Frassati. Na 2:2 wyrównał Arkadiusz Matynia. A gdy pierwszą z czterech celnych w tym meczu trójek zaliczył Michał Iwasieczko, tym samym ponownie odpowiedział Matynia. Zawodnik ten podwyższył chwilę potem na 8:5 i do końca pierwszej kwarty Petarda nie oddała prowadzenia. Na początku drugiej części dwa celne rzuty Adriana Dąbrowskiego pozwoliły Petardzie odskoczyć jeszcze bardziej (było już 19:12). Ale wtedy Frassati się przebudziło i punkty Janusza Michalskiego oraz Michała Trypucia sprawiły, że na tablicy pojawił się remis. Była to 13. minuta spotkania. Kilkadziesiąt sekund później Frassati prowadziło 22:20 po trójce Iwasieczki. Ponownie jednak po syrenie kończącej kwartę to Metalik był lepszy (27:24).
Po zmianie stron gra wyrównała się jeszcze bardziej, a w szeregi obydwu drużyn wkradło się dużo nerwowości. Petarda zaczęła od podwyższenia rezultatu (31:24), by po chwili pozwolić zdobyć łatwe punkty Trypuciowi i Michałowi Żyłczyńskiemu. W 27. minucie Frassati objęło ponownie prowadzenie (37:36), a po kolejnym celnym rzucie zza linii 6,75 m Iwasieczki było 42:38. I zamiast pójść za ciosem, zawodnicy Frassati całkowicie się pogubili. Petarda na przełomie trzeciej i czwartej kwarty zdobyła 7 punktów z rzędu i wyszła na 45:42. Znów jednak błysnął Iwasieczko, zmieniając stan na 45:47. Na dwie minuty przed końcem meczu było 53:49 dla Petardy. I tym razem to rywale zanotowali 7-punktową serię, wychodząc na 56:53. Gdy wydawało się, że Frassati ma już pewną wygraną, do remisu celną trójką doprowadził Adrian Dąbrowski, który tego dnia spędził na parkiecie najwięcej minut. W dogrywce przez całe 5 minut prowadziło Frassati i ostatecznie wygrało 2 oczkami.
Relacja z meczu
Szalony pojedynek z dogrywką
Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobył Marcin Szczepaniak z Frassati. Na 2:2 wyrównał Arkadiusz Matynia. A gdy pierwszą z czterech celnych w tym meczu trójek zaliczył Michał Iwasieczko, tym samym ponownie odpowiedział Matynia. Zawodnik ten podwyższył chwilę potem na 8:5 i do końca pierwszej kwarty Petarda nie oddała prowadzenia. Na początku drugiej części dwa celne rzuty Adriana Dąbrowskiego pozwoliły Petardzie odskoczyć jeszcze bardziej (było już 19:12). Ale wtedy Frassati się przebudziło i punkty Janusza Michalskiego oraz Michała Trypucia sprawiły, że na tablicy pojawił się remis. Była to 13. minuta spotkania. Kilkadziesiąt sekund później Frassati prowadziło 22:20 po trójce Iwasieczki. Ponownie jednak po syrenie kończącej kwartę to Metalik był lepszy (27:24).
Po zmianie stron gra wyrównała się jeszcze bardziej, a w szeregi obydwu drużyn wkradło się dużo nerwowości. Petarda zaczęła od podwyższenia rezultatu (31:24), by po chwili pozwolić zdobyć łatwe punkty Trypuciowi i Michałowi Żyłczyńskiemu. W 27. minucie Frassati objęło ponownie prowadzenie (37:36), a po kolejnym celnym rzucie zza linii 6,75 m Iwasieczki było 42:38. I zamiast pójść za ciosem, zawodnicy Frassati całkowicie się pogubili. Petarda na przełomie trzeciej i czwartej kwarty zdobyła 7 punktów z rzędu i wyszła na 45:42. Znów jednak błysnął Iwasieczko, zmieniając stan na 45:47. Na dwie minuty przed końcem meczu było 53:49 dla Petardy. I tym razem to rywale zanotowali 7-punktową serię, wychodząc na 56:53. Gdy wydawało się, że Frassati ma już pewną wygraną, do remisu celną trójką doprowadził Adrian Dąbrowski, który tego dnia spędził na parkiecie najwięcej minut. W dogrywce przez całe 5 minut prowadziło Frassati i ostatecznie wygrało 2 oczkami.