Sędziowie: Michał Trypuć, Jarosław Sadoch, (funkcyjny). Statystyk: .
Metalik
53
Sanit
48
Wynik
1
2
3
4
K
Metalik
20
5
15
13
53
Sanit
11
7
8
22
48
Relacja z meczu
Sanit nadal bez zwycięstwa
Metalik świetnie rozpoczął spotkanie, wykorzystując słabszą obronę Sanitu, szybko odkoczył rywalom na 11 oczek. Przez pierwsze 7 minut Sanit miał tylko sześć punktów za sprawą Kuleszewicza, przy 15 punktach Metalika, w którym brylował Dylik. Sanit zbliżył się do rywala na cztery punkty, ale skuteczne rzuty Kowalika i Koziorowicza spowodowały powrót do "normy" czyli wysokiej przewagi Metalika.
Druga kwarta to słaba gra obu zespołów, w ktorej o dwa oczka tylko lepszy okazał się Sanit, a obraz gry obu zespołów nie był zbyt kolorowy. Straty, niecelne rzuty - tak można w skrócie opisać drugie dziesięć minut w wykonaniu obu drużyn.
Trzecie dziesięć minut upłynęło pod znakiem obrony, która wymuszała niecelne rzuty przeciwnika. Jedynie Łukasz Ulchurski nic nie robił sobie z defensywy Sanitu i jako jedyny bez problemów dziurawił kosz rywali, powiększajac prowadzenie.
W czwartej kwarcie na parkiet systematycznie wchodzili rezerwowi Metalika, którzy jednak pozwolili na zbyt wiele rywalom. Skuteczne akcje Ociepy i Kuleszewicza pozwoliły zniwelować stratę do siedmiu punktów. Ostatnia minuta to straty Metalika i przechwyty Sanitu, po których próbowali rzutów trzypunktowych, które jednak nie trafiały celu i ostatecznie Metalik odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie.
W meczu drużyn bez zwycięstwa lepszy okazał się Metalik, którego do zwycięstwa poprowadził duet Dylik-Ulchurski. Sanitowi na nic zdało się 15 punktów i zbiórek Kuleszewicza i druzyna z czółówki ligi w ubiegłych latach pozostała bez zwycięstwa po czterech kolejkach.
Relacja z meczu
Sanit nadal bez zwycięstwa
Metalik świetnie rozpoczął spotkanie, wykorzystując słabszą obronę Sanitu, szybko odkoczył rywalom na 11 oczek. Przez pierwsze 7 minut Sanit miał tylko sześć punktów za sprawą Kuleszewicza, przy 15 punktach Metalika, w którym brylował Dylik. Sanit zbliżył się do rywala na cztery punkty, ale skuteczne rzuty Kowalika i Koziorowicza spowodowały powrót do "normy" czyli wysokiej przewagi Metalika.
Druga kwarta to słaba gra obu zespołów, w ktorej o dwa oczka tylko lepszy okazał się Sanit, a obraz gry obu zespołów nie był zbyt kolorowy. Straty, niecelne rzuty - tak można w skrócie opisać drugie dziesięć minut w wykonaniu obu drużyn.
Trzecie dziesięć minut upłynęło pod znakiem obrony, która wymuszała niecelne rzuty przeciwnika. Jedynie Łukasz Ulchurski nic nie robił sobie z defensywy Sanitu i jako jedyny bez problemów dziurawił kosz rywali, powiększajac prowadzenie.
W czwartej kwarcie na parkiet systematycznie wchodzili rezerwowi Metalika, którzy jednak pozwolili na zbyt wiele rywalom. Skuteczne akcje Ociepy i Kuleszewicza pozwoliły zniwelować stratę do siedmiu punktów. Ostatnia minuta to straty Metalika i przechwyty Sanitu, po których próbowali rzutów trzypunktowych, które jednak nie trafiały celu i ostatecznie Metalik odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie.
W meczu drużyn bez zwycięstwa lepszy okazał się Metalik, którego do zwycięstwa poprowadził duet Dylik-Ulchurski. Sanitowi na nic zdało się 15 punktów i zbiórek Kuleszewicza i druzyna z czółówki ligi w ubiegłych latach pozostała bez zwycięstwa po czterech kolejkach.