Sędziowie: Jarosław Sadoch, Grzegorz Terlikowski, (funkcyjny). Statystyk: .
Mega
82
Sanit
86
Wynik
1
2
3
4
K
Mega
10
14
22
22
82
Sanit
17
21
14
16
86
Relacja z meczu
Sanit namieszał w play-off
Koszykarze Sanitu wyszli bardzo zmotywowani do swojego ostatniego meczu w sezonie. Po swojej stronie mieli kibiców z Gent Jazz Petardy, którzy przy zwycięstwie Sanitu, w półfinałach zmierzyliby się właśnie z Megą, a przy porażce z Frassati.
Sanit od początku spotkania dyktował warunki na parkiecie i koszykarze Megi nie mogli dogonić rywala. Bardzo skuteczny tego dnia zza linii 6,25 metra był Marcin Blumowski, który trafiał niemal z kazdej pozycji. W zespole Megi nie do powstrzymania dla podkoszowych Sanitu był Sławomir Pankiewicz, który rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie. Przez większość spotkania Sanit utrzymywał około dziesieciopunktową przewagę, jednak problemy z faulami i krótka ławka dały się we znaki. Mega zagrała skuteczniej w drugiej połowie i dogonili rywala, a faulowany Jankowski nie trafił rzutu osobistego, dwie dobitki zawodników Megi okazały się niecelne i dogrywka stała się faktem.
Mega nie potrafiła wykorzystać faktu, że aż pięciu (z siedmiu) graczy saniu miało po cztery przewinienia. Oba zespoły grały juz mocno zmęczone, a w końcówce 5 sekund na przeprowadzenie akcji miał Sanit, rzut jednak okazał się niecelny i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było kolejne 5 minut.
W drugiej dogrywce oba zespoły grały punkt za punkt, a decydujące dla losów spotkania okazały się niecelne osobiste Trybułu, po których Sanit dwukrotnie trafił z gry i ostatecznie w swoim ostatnim meczu sezonu pokonał Megę Darkat, zmieniając pary półfinalistów.
Koszykarze Sanitu i Megi Darkat rozegrali mecz 17. kolejki SLAK awansem. Po bardzo emocjonującym meczu wygrał Sanit, który potrzebował do tego aż dwóch dogrywek.
Relacja z meczu
Sanit namieszał w play-off
Koszykarze Sanitu wyszli bardzo zmotywowani do swojego ostatniego meczu w sezonie. Po swojej stronie mieli kibiców z Gent Jazz Petardy, którzy przy zwycięstwie Sanitu, w półfinałach zmierzyliby się właśnie z Megą, a przy porażce z Frassati.
Sanit od początku spotkania dyktował warunki na parkiecie i koszykarze Megi nie mogli dogonić rywala. Bardzo skuteczny tego dnia zza linii 6,25 metra był Marcin Blumowski, który trafiał niemal z kazdej pozycji. W zespole Megi nie do powstrzymania dla podkoszowych Sanitu był Sławomir Pankiewicz, który rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie. Przez większość spotkania Sanit utrzymywał około dziesieciopunktową przewagę, jednak problemy z faulami i krótka ławka dały się we znaki. Mega zagrała skuteczniej w drugiej połowie i dogonili rywala, a faulowany Jankowski nie trafił rzutu osobistego, dwie dobitki zawodników Megi okazały się niecelne i dogrywka stała się faktem.
Mega nie potrafiła wykorzystać faktu, że aż pięciu (z siedmiu) graczy saniu miało po cztery przewinienia. Oba zespoły grały juz mocno zmęczone, a w końcówce 5 sekund na przeprowadzenie akcji miał Sanit, rzut jednak okazał się niecelny i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było kolejne 5 minut.
W drugiej dogrywce oba zespoły grały punkt za punkt, a decydujące dla losów spotkania okazały się niecelne osobiste Trybułu, po których Sanit dwukrotnie trafił z gry i ostatecznie w swoim ostatnim meczu sezonu pokonał Megę Darkat, zmieniając pary półfinalistów.
Koszykarze Sanitu i Megi Darkat rozegrali mecz 17. kolejki SLAK awansem. Po bardzo emocjonującym meczu wygrał Sanit, który potrzebował do tego aż dwóch dogrywek.