Sędziowie: Łukasz Jędrzejewski, Michał Koniecki, Kinga Trypuć (funkcyjny). Statystyk: Michał Iwasieczko.
Mega
47
Help Food
58
Wynik
1
2
3
4
K
Mega
8
8
12
19
47
Help Food
15
11
8
24
58
Relacja z meczu
Ćwierćfinałowa niespodzianka
Help Food zagrał bez Michała Sucholasa, który w sezonie zasadniczym wystąpił tylko w 2 meczach (regulamin zakłada grę w minimum 3 spotkaniach). Mimo to przez całe spotkania prowadził z wyżej notowanym po pierwszej części sezonu przeciwnikiem. A zdobywanie punktów rozpoczął celną trójką Bartosz Krawczak, który nomen omen był najskuteczniejszy na parkiecie. Zdobył 23 punkty, w tym aż 10 z osobistych. Po pierwszej kwarcie Help Food prowadził 15:8, a w 14. minucie 23:10. Dopiero trójka Oresta Burego (pierwsza Megi w tym meczu) rozpaliła w szeregach jego zespołu iskierkę nadziei. Ale ekipa Kotrysa grała w tym meczu jak natchniona i do przerwy utrzymywała około 10-punktową przewagę. Dopiero w trzeciej kwarcie Mega zaczęła odrabiać straty i po 7 z rzędu punktach Marcina Mikołajczyka, przewaga HF stopniała do 3 oczek (28:25). Chłopaków z Megi na duchu podtrzymywał jeszcze Przemysław Mardosiewicz, który zdobywał punkty w ważnych momentach. Ale Mega wciąż nie zdołała wyjść na prowadzenie. W 33. minucie ponownie traciła do rywali tylko 3 oczka (34:37), jednak końcówka – zresztą jak całe spotkanie – należała już do Help Foodu.
Relacja z meczu
Ćwierćfinałowa niespodzianka
Help Food zagrał bez Michała Sucholasa, który w sezonie zasadniczym wystąpił tylko w 2 meczach (regulamin zakłada grę w minimum 3 spotkaniach). Mimo to przez całe spotkania prowadził z wyżej notowanym po pierwszej części sezonu przeciwnikiem. A zdobywanie punktów rozpoczął celną trójką Bartosz Krawczak, który nomen omen był najskuteczniejszy na parkiecie. Zdobył 23 punkty, w tym aż 10 z osobistych. Po pierwszej kwarcie Help Food prowadził 15:8, a w 14. minucie 23:10. Dopiero trójka Oresta Burego (pierwsza Megi w tym meczu) rozpaliła w szeregach jego zespołu iskierkę nadziei. Ale ekipa Kotrysa grała w tym meczu jak natchniona i do przerwy utrzymywała około 10-punktową przewagę. Dopiero w trzeciej kwarcie Mega zaczęła odrabiać straty i po 7 z rzędu punktach Marcina Mikołajczyka, przewaga HF stopniała do 3 oczek (28:25). Chłopaków z Megi na duchu podtrzymywał jeszcze Przemysław Mardosiewicz, który zdobywał punkty w ważnych momentach. Ale Mega wciąż nie zdołała wyjść na prowadzenie. W 33. minucie ponownie traciła do rywali tylko 3 oczka (34:37), jednak końcówka – zresztą jak całe spotkanie – należała już do Help Foodu.