Mecz był praktycznie jednostronnym widowiskiem. Help Food ani razu nie objął prowadzenia, a Mega w pewnym momencie miała już 26 oczek przewagi. Jej dominacja widoczna była już w pierwszej kwarcie. Po niespełna 5 minutach było już 15:2 dla Megi. Help Food jeszcze wtedy zaskoczył, zdobywając 7 kolejnych punktów. Ale w następnych partiach meczu przewaga wielokrotnych medalistów ligi była coraz większa. Zdobywanie punktów rozpoczął na początku drugiej części, celną trójką Jakub Dyba. Do przerwy było już 35:17, a po 30 minutach Mega wygrywała 44:27. Ostatnia kwarta to już swoista kontrola nad przebiegiem meczu. Kolejne oczka zdobywał najskuteczniejszy w Medze Dyba, a Maciej Rąbek i po drugiej stronie Sławomir Pankiewicz popisywali się zbiórkami. Dobry mecz rozgrywał też Orest Bury, który miał 7 asyst. W końcówce dwa z trzech rzutów wolnych wykorzystał Kamil Dubij, ustalając wynik na 65:43.
Relacja z meczu
Mega wyciągnęła wnioski
Mecz był praktycznie jednostronnym widowiskiem. Help Food ani razu nie objął prowadzenia, a Mega w pewnym momencie miała już 26 oczek przewagi. Jej dominacja widoczna była już w pierwszej kwarcie. Po niespełna 5 minutach było już 15:2 dla Megi. Help Food jeszcze wtedy zaskoczył, zdobywając 7 kolejnych punktów. Ale w następnych partiach meczu przewaga wielokrotnych medalistów ligi była coraz większa. Zdobywanie punktów rozpoczął na początku drugiej części, celną trójką Jakub Dyba. Do przerwy było już 35:17, a po 30 minutach Mega wygrywała 44:27. Ostatnia kwarta to już swoista kontrola nad przebiegiem meczu. Kolejne oczka zdobywał najskuteczniejszy w Medze Dyba, a Maciej Rąbek i po drugiej stronie Sławomir Pankiewicz popisywali się zbiórkami. Dobry mecz rozgrywał też Orest Bury, który miał 7 asyst. W końcówce dwa z trzech rzutów wolnych wykorzystał Kamil Dubij, ustalając wynik na 65:43.