Sędziowie: , , Marta Jaroszewska (funkcyjny). Statystyk: Sebastian Purwiniecki.
Mega
52
Frassati
63
Wynik
1
2
3
4
K
Mega
16
8
9
19
52
Frassati
16
8
24
15
63
Relacja z meczu
Frassati wygrywa ligę
Lepiej rozpoczęła spotkanie Mega, zdobywając pierwsze pięć punktów. Frassati poprawiło obronę, a w ataku zbawieniem dla nich był Szymon Lewandowski, który trafiając trzy razy za trzy punkty, utrzymywał swój zespół "w grze", dzięki czemu pierwsza kwarta zakończyła się remisem.
W drugiej kwarcie oba zespoły postawiły na obronę, walcząc o każdą piłkę, która w tej części spotkania rzadko wpadała do kosza i finaliści zdobyli tylko po 8 punktów, na przerwę schodząc przy wyniku remisowym po 24.
W trzeciej kwarcie Frassati przejęło inicjatywę i wyszło na kilkupunktowe prowadzenie, którego zawodnicy Megi przy słabszej skuteczności nie potrafili zniwelować. Zmiany w Medze nie przyniosły spodziewanego efektu, gdyż w ataku nadal Medze nie szło, a Frassati wykorzystało szansę na "dobicie" przeciwnika i faulowany Michał Trypuć trafiał raz za razem z linii rzutów osobistych, wyprowadzając Frassati na piętnastopunktowe prowadzenie.
W czwartej kwarcie Frassati postawiło sobie za cel utrzymanie bezpiecznej przewagi i mimo tego, że Mega starała się gonić, to pod presją czasu popełniała nadal straty, co było wiatrem w żagle dla Frassati, którzy grając długie akcje przybliżali się do kolejnego mistrzostwa. Zmiany w Medze w końcówce pozwoliły tylko na zmniejszenie przewagi i po raz kolejny mistrzem został zespół Frassati.
Podobnie jak przed rokiem zawodnicy Frassati pokonali Megę w finale Stargardzkiej Ligi Amatorskiej Koszykówki.
Relacja z meczu
Frassati wygrywa ligę
Lepiej rozpoczęła spotkanie Mega, zdobywając pierwsze pięć punktów. Frassati poprawiło obronę, a w ataku zbawieniem dla nich był Szymon Lewandowski, który trafiając trzy razy za trzy punkty, utrzymywał swój zespół "w grze", dzięki czemu pierwsza kwarta zakończyła się remisem.
W drugiej kwarcie oba zespoły postawiły na obronę, walcząc o każdą piłkę, która w tej części spotkania rzadko wpadała do kosza i finaliści zdobyli tylko po 8 punktów, na przerwę schodząc przy wyniku remisowym po 24.
W trzeciej kwarcie Frassati przejęło inicjatywę i wyszło na kilkupunktowe prowadzenie, którego zawodnicy Megi przy słabszej skuteczności nie potrafili zniwelować. Zmiany w Medze nie przyniosły spodziewanego efektu, gdyż w ataku nadal Medze nie szło, a Frassati wykorzystało szansę na "dobicie" przeciwnika i faulowany Michał Trypuć trafiał raz za razem z linii rzutów osobistych, wyprowadzając Frassati na piętnastopunktowe prowadzenie.
W czwartej kwarcie Frassati postawiło sobie za cel utrzymanie bezpiecznej przewagi i mimo tego, że Mega starała się gonić, to pod presją czasu popełniała nadal straty, co było wiatrem w żagle dla Frassati, którzy grając długie akcje przybliżali się do kolejnego mistrzostwa. Zmiany w Medze w końcówce pozwoliły tylko na zmniejszenie przewagi i po raz kolejny mistrzem został zespół Frassati.
Podobnie jak przed rokiem zawodnicy Frassati pokonali Megę w finale Stargardzkiej Ligi Amatorskiej Koszykówki.