Sędziowie: Piotr Biernikowicz, Grzegorz Terlikowski, (funkcyjny). Statystyk: .
Maximo
64
Frassati
79
Wynik
1
2
3
4
K
Maximo
22
14
10
18
64
Frassati
8
19
24
28
79
Relacja z meczu
Mocni nawet w piątkę
Początek spotkania rewelacyjnie rozpoczęli koszykarze DOR-CAR, którzy grali bardzo skutecznie i widać było myśl taktyczną i zgranie w zespole. Nie do zatrzymania w tym fragmencie byli Purwiniecki i Wesołowski, a indywidualne zagrania LOMARu1 nie przynosiły rezultatu.
W drugiej kwarcie Frassati rozszyfrowało zagrywki przeciwnika i dzięki lepszej obronie i kontrom kończonym przez Koziorowicza zaczęli zmniejszać przewagę.
Początek trzeciej odsłony meczu nie zapowiadał porażki DOR-CARu. Znów skutecznie grali Wesołowski i Purwiniecki, który tego dnia trafiał niemal z każdej pozycji. Nacisk piątki "ubezpieczycieli" jednak zrobił swoje i DOR-CAR raz za razem tracił piłkę i przez sześć minut nie zdobył punktu, przy dziewiętnastu oczkach przeciwnika!
W czwartej kwarcie koszykarze Frassatiego grali dobrze w obronie, a w ataku duet Trypuć-Koziorowicz był nie do zatrzymania, raz za razem "dziurawiąc" kosz rywala i odnosząc cenne, bo wywalczone w pięcioosobowym składzie zwycięstwo.
Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem, gdyż zawodnicy Frassati nie
mogli rozpocząć spotkania, gdyż było ich tylko czterech. Mimo słabego
początku potwierdzili klasę wygrywając z DOR-CAR, w mocno okrojonym
składzie.
Relacja z meczu
Mocni nawet w piątkę
Początek spotkania rewelacyjnie rozpoczęli koszykarze DOR-CAR, którzy grali bardzo skutecznie i widać było myśl taktyczną i zgranie w zespole. Nie do zatrzymania w tym fragmencie byli Purwiniecki i Wesołowski, a indywidualne zagrania LOMARu1 nie przynosiły rezultatu.
W drugiej kwarcie Frassati rozszyfrowało zagrywki przeciwnika i dzięki lepszej obronie i kontrom kończonym przez Koziorowicza zaczęli zmniejszać przewagę.
Początek trzeciej odsłony meczu nie zapowiadał porażki DOR-CARu. Znów skutecznie grali Wesołowski i Purwiniecki, który tego dnia trafiał niemal z każdej pozycji. Nacisk piątki "ubezpieczycieli" jednak zrobił swoje i DOR-CAR raz za razem tracił piłkę i przez sześć minut nie zdobył punktu, przy dziewiętnastu oczkach przeciwnika!
W czwartej kwarcie koszykarze Frassatiego grali dobrze w obronie, a w ataku duet Trypuć-Koziorowicz był nie do zatrzymania, raz za razem "dziurawiąc" kosz rywala i odnosząc cenne, bo wywalczone w pięcioosobowym składzie zwycięstwo.
Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem, gdyż zawodnicy Frassati nie
mogli rozpocząć spotkania, gdyż było ich tylko czterech. Mimo słabego
początku potwierdzili klasę wygrywając z DOR-CAR, w mocno okrojonym
składzie.