W pierwszej kwarcie, mimo absencji swojego najlepszego zawodnika Sebastiana Purwinieckiego, zespół HSGT dość nieoczekiwanie prowadził z Maximo, głównie dzięki dobrej grze Rafała Matysika. Maximo w drugiej kwarcie zacieśniło szyki obronne i od tej pory zdobywanie punktów HSGT szło jak po grudzie - przez 3 kwarty zdobyli mniej niż w pierwszej). Maximo z kolei rozpędzone grało jak z nut, zdobywając punkty, głównie spod kosza, gdzie brylował Igor Ilasz (18 punktów, 18 zbiórek), przez co prowadzenie rosło z minuty na minutę, aby ostatecznie zatrzymać się na 40 punktach.
Relacja z meczu
Świetny początek HSGT
W pierwszej kwarcie, mimo absencji swojego najlepszego zawodnika Sebastiana Purwinieckiego, zespół HSGT dość nieoczekiwanie prowadził z Maximo, głównie dzięki dobrej grze Rafała Matysika. Maximo w drugiej kwarcie zacieśniło szyki obronne i od tej pory zdobywanie punktów HSGT szło jak po grudzie - przez 3 kwarty zdobyli mniej niż w pierwszej). Maximo z kolei rozpędzone grało jak z nut, zdobywając punkty, głównie spod kosza, gdzie brylował Igor Ilasz (18 punktów, 18 zbiórek), przez co prowadzenie rosło z minuty na minutę, aby ostatecznie zatrzymać się na 40 punktach.