Sędziowie: Jarosław Sadoch, Grzegorz Terlikowski, (funkcyjny). Statystyk: .
Frassati
55
Sanit
65
Wynik
1
2
3
4
K
Frassati
9
14
23
9
55
Sanit
14
11
12
28
65
Relacja z meczu
Sanit pokonał lidera
W zespole Frassatiego zabrakło Michała Trypucia, natomiast Sanit przystąpił do tego meczu z siedmioma zawodnikami, z których na parkiecie pojawiło się tylko sześciu z nich.
Sanit rozpoczął od mocnego uderzenia prowadząc po czterech minutach 7:0 za sprawą indywidualnych akcji, kończonych spod kosza. Gdy na pakiet wszedł lider Konrad Koziorowicz, Frassati złapało oddech i zaczęło niwelować straty do rywala.
W drugiej kwarcie Sanit nadal grał skuteczniej od rywala i zaczął ponownie powiększać przewagę ponownie zdobywając większość punktów z "trumny". Po raz kolejny dał o sobie znać Koziorowicz, który zdobył 7 punktów z rzędu, znacznie zmniejszając przewagę "ciepłowników", która po trafieniu Kleczewskiego wynosiła tylko dwa punkty.
Dłuższa ławka Frassatiego dała o sobie znać w trzeciej kwarcie, gdy Sanit pudłował rzut za rzutem, a duet Żyłczyński-Koziorowicz najpierw doprowadził do wyrównania, a następnie odskoczył rywalom na piętnaście punktów. Rozluźnienie graczy Frassatiego poskutkowało kilkoma skutecznymi akcjami Sanitu, który przed ostatnią częścią gry, po rzucie Lisowskiego za trzy, przegrywał "tylko" dziewięcioma punktami.
W czwartej kwarcie Sanit postawił wszystko na jedną szalę i zaczął grać agresywniej w obronie, na pograniczu faulu, natomiast grę w ataku opierał na zagraniach dwójkowych pomiędzy obwodowymi i centrami. Widząc topniejącą przewagę swojego zespołu do gry wszedł ponownie Koziorowicz, który naciskany przez obrońców Sanitu nie był już tak skuteczny jak w poprzednich kwartach. Sanit po rzucie za trzy Malika wyrównał, a chwilę później Krzystanowicz wyprowadził Sanit na prowadzenie, co jeszcze w trzeciej kwarcie wydawało się niemożliwe. W kolejnej akcji Koziorowicz został ukarany przewinieniem technicznym, które na cztery punkty zamienili gracze Sanitu na niespełna 2 minuty do końca spotkania. Zawodnicy LOMAR1 faulowali, licząc na niecelne rzuty Sanitu z linii rzutów wolnych, ale Sanit powiększył tylko rozmiar zwycięstwa wygrywająć 65:55.
LOMAR1 Frassati znalazło pogromcę w postaci drużyny Sanitu. Dla obecnego mistrza SLAK była to pierwsza porażka w tych rozgrywkach.
Relacja z meczu
Sanit pokonał lidera
W zespole Frassatiego zabrakło Michała Trypucia, natomiast Sanit przystąpił do tego meczu z siedmioma zawodnikami, z których na parkiecie pojawiło się tylko sześciu z nich.
Sanit rozpoczął od mocnego uderzenia prowadząc po czterech minutach 7:0 za sprawą indywidualnych akcji, kończonych spod kosza. Gdy na pakiet wszedł lider Konrad Koziorowicz, Frassati złapało oddech i zaczęło niwelować straty do rywala.
W drugiej kwarcie Sanit nadal grał skuteczniej od rywala i zaczął ponownie powiększać przewagę ponownie zdobywając większość punktów z "trumny". Po raz kolejny dał o sobie znać Koziorowicz, który zdobył 7 punktów z rzędu, znacznie zmniejszając przewagę "ciepłowników", która po trafieniu Kleczewskiego wynosiła tylko dwa punkty.
Dłuższa ławka Frassatiego dała o sobie znać w trzeciej kwarcie, gdy Sanit pudłował rzut za rzutem, a duet Żyłczyński-Koziorowicz najpierw doprowadził do wyrównania, a następnie odskoczył rywalom na piętnaście punktów. Rozluźnienie graczy Frassatiego poskutkowało kilkoma skutecznymi akcjami Sanitu, który przed ostatnią częścią gry, po rzucie Lisowskiego za trzy, przegrywał "tylko" dziewięcioma punktami.
W czwartej kwarcie Sanit postawił wszystko na jedną szalę i zaczął grać agresywniej w obronie, na pograniczu faulu, natomiast grę w ataku opierał na zagraniach dwójkowych pomiędzy obwodowymi i centrami. Widząc topniejącą przewagę swojego zespołu do gry wszedł ponownie Koziorowicz, który naciskany przez obrońców Sanitu nie był już tak skuteczny jak w poprzednich kwartach. Sanit po rzucie za trzy Malika wyrównał, a chwilę później Krzystanowicz wyprowadził Sanit na prowadzenie, co jeszcze w trzeciej kwarcie wydawało się niemożliwe. W kolejnej akcji Koziorowicz został ukarany przewinieniem technicznym, które na cztery punkty zamienili gracze Sanitu na niespełna 2 minuty do końca spotkania. Zawodnicy LOMAR1 faulowali, licząc na niecelne rzuty Sanitu z linii rzutów wolnych, ale Sanit powiększył tylko rozmiar zwycięstwa wygrywająć 65:55.
LOMAR1 Frassati znalazło pogromcę w postaci drużyny Sanitu. Dla obecnego mistrza SLAK była to pierwsza porażka w tych rozgrywkach.