W pierwszym spotkaniu BS System Frassati pokonało Unibaltic, który dopiero w ostatniej kwarcie zaczął grać skuteczniej i dogonił rywali nawet na dwa punkty, ale to wszystko na co było stać szczeciński zespół. W starciu z przeciwnikiem poważnej kontuzji nabawił się Piotr Kleczewski z BS System Frassati, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
W drugim meczu Sanit po porażkach z Megą i Petardą musiał wygrać z ZS5CKP, aby gonić pierwszą czwórkę. Sanit mimo braku dwóch podstawowych zawodników nie miał problemów z odniesieniem zwycięstwa, a klasą samą dla siebie był Przemysław Mardosiewicz, który w całym spotkaniu trafił 8 razy za trzy punkty (na 11 oddanych), a także zebrał 7 piłek i dwukrotnie zablokował rywali. Podopieczni trenera Janika nie potrafli przeciwstawić się rywalom i ostatecznie ulegli różnicą czterdziestu punktów.
W najciekawszym meczu niepokonana Petarda podejmowała Megę Darkat. Pojedynki obu tych drużyn zawsze są emocjonujące. Tak było też i tym razem.
Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i mimo, że Mega powstrzymała podstawowego zawodnika Petardy - Matynię od zdobywania punktów to jednak przegrywała dwoma punktami. W drugiej kwarcie w drużynie Petardy coś się zacięło i koszykarze aktualnego wicemistrza mieli problem ze zdobywaniem punktów, nawet z linii rzutów osobistych. W trzeciej kwarcie Mega nadal grała konsekwentnie, a duet Dubij-Rąbek powiększał przewagę nad rywalem. W czwartej kwarcie Petarda rzuciła się do odrabiania strat i w końcówce spotkania prowadzenie kilkukrotnie się zmieniało. Petarda wyszła w końcu na prowadzenie, a rzut Łukasza Malika z Megi "na dogrywkę" okazał się niecelny i Petarda wygrałą 59:56, pozostając jedyną drużyną bez porażki w tym sezonie.
W drugim meczu Sanit po porażkach z Megą i Petardą musiał wygrać z ZS5CKP, aby gonić pierwszą czwórkę. Sanit mimo braku dwóch podstawowych zawodników nie miał problemów z odniesieniem zwycięstwa, a klasą samą dla siebie był Przemysław Mardosiewicz, który w całym spotkaniu trafił 8 razy za trzy punkty (na 11 oddanych), a także zebrał 7 piłek i dwukrotnie zablokował rywali. Podopieczni trenera Janika nie potrafli przeciwstawić się rywalom i ostatecznie ulegli różnicą czterdziestu punktów.
W najciekawszym meczu niepokonana Petarda podejmowała Megę Darkat. Pojedynki obu tych drużyn zawsze są emocjonujące. Tak było też i tym razem.
Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i mimo, że Mega powstrzymała podstawowego zawodnika Petardy - Matynię od zdobywania punktów to jednak przegrywała dwoma punktami. W drugiej kwarcie w drużynie Petardy coś się zacięło i koszykarze aktualnego wicemistrza mieli problem ze zdobywaniem punktów, nawet z linii rzutów osobistych. W trzeciej kwarcie Mega nadal grała konsekwentnie, a duet Dubij-Rąbek powiększał przewagę nad rywalem. W czwartej kwarcie Petarda rzuciła się do odrabiania strat i w końcówce spotkania prowadzenie kilkukrotnie się zmieniało. Petarda wyszła w końcu na prowadzenie, a rzut Łukasza Malika z Megi "na dogrywkę" okazał się niecelny i Petarda wygrałą 59:56, pozostając jedyną drużyną bez porażki w tym sezonie.