Miejsce na Twoją reklamę
Tym razem Gryf nie miał łatwej przeprawy. Świeżo upieczeni półfinaliści batalii o II ligę koszykówki mierzyli się z Megą i Frassati, czyli najbardziej utytułowanymi drużynami w SLAK. W meczu z Megą tylko w pierwszej kwarcie utrzymywał się remis, potem gracze z Goleniowa przejęli inicjatywę. Ostatecznie wygrali 19 punktami, a dodajmy, że w składzie Gryfa zabrakło kontuzjowanego Wojciecha Złotego. W niedzielę, w meczu z Frassati, Złoty już zagrał. I ponownie, wspólnie z Marcinem Zarzecznym, byli najbardziej wyróżniającymi się postaciami w zespole. Gryf odniósł jedenaste zwycięstwo – tym razem 64:56. Coraz śmielej prezentują się funkcjonariusze. W niedzielę wygrali swój czwarty mecz, pokonując 62:48 Help Food. A dodajmy, ze Funkcjuszteam znów wystąpił bez zmienników, a pierwsze skrzypce grał Grzegorz Terlikowski, który wrócił na mecz prosto z 15-kilometrowego biegu w Kołobrzegu. W drużynie Help Food numerem jeden w tym pojedynku był Paweł Lisowski.Na zakończenie weekendowego grania, Mega zwyciężyła Petardę różnicą 19 oczek (61:42). Co ciekawe, Petarda wygrała dwie kwarty, ale w pozostałych dwóch była zdecydowanie w cieniu. Najwięcej punktów w tym spotkaniu (19) rzucił Wiesław Dubij.
Wyniki:Mega - Gryf Goleniów 43:62Frassati - Gryf Goleniów 56:64Help Food - NSZZFiPW Funkcjuszteam 48:62Metalik Petarda - Mega 42:61
Miejsce na Twoją reklamę