Pierwsze spotkanie niedzielnych zmagań rozpoczęli koszykarze Frassati i Petardy, którzy do tej pory nie zaznali goryczy porażki. W drużynie Frassati nie wystąpił Bartosz Teliczan, co na pewno było sporym osłabieniem dla tego zespołu. Mecz rozpoczął się od dobrej gry obu zespołów, jednak po chwili defensywa wzięła górę nad ofensywą i było więcej walki niż punktów z obu stron. W drużynie Petardy pod koszami rządził i dzielił Arkadiusz Matynia, natomiast Sebastian Purwiniecki zasypywał kosz Petardy trójkami. Oba zespoły grały ostrym pressingiem i kilku zawodników z obu stron musiało opuścić parkiet za pięć przewinień. Petarda przed końcem spotkania osiągnęła pięciopunktowe prowadzenie, ale dwie straty i skuteczne akcje Frassati doprowadziły do dogrywki. W dogrywce Petarda wyszła na prowadzenie, ale zespół Frassati znów dogonił rywali i druga dogrywka stała się faktem. Łącznie po trzy osoby z każdej drużyny musiały opuścić parkiet za pięć przewinień, ale w drużynie Frassati byli to kluczowi gracze i Petarda głównie dzięki rozważnej grze w końcówce wygrała ten bardzo emocjonujący mecz i pozostała jedyną drużyną bez porażki.
Drugie spotkanie Mega Darkat rozpoczęła od mocnego uderzenia i szybko objęła dość wysokie prowadzenie nad zespołem Nauki Jazdy Efekt. W drugiej kwarcie gracze Efektu zaczęli grać skuteczniej w ataku, a także zacieśnili szyki obronne, przez co zmniejszyli straty do dziesięciu punktów, ale to wszystko na co było ich stać tego dnia. Mega grała bardziej "poukładaną" koszykówkę, która górowała nad nieco "szarpanymi" akcjami Efektu, który mimo starań nie potrafił zniwelować strat do mniej niż dziesięciu punktów, a dotychczasowy lider zespołu - Sławomir Sikorski, nie był tego dnia w najlepszej formie.
W ostatnim meczu tego wieczoru koszykarze Sanitu, którzy ostatnio przeżywają kryzys, zmierzyli się ze szczecińską drużyną Unibaltic. Szczecinianie na mecz dotarli jednak tylko w pięcioosobowym składzie i to bez Wojciecha Góralskiego, który w tym sezonie jest jednym z podstawowych graczy tej drużyny. Sanit tradycyjnie rozpoczął swoją najgroźniejszą bronią, czyli rzutami za trzy punkty i po dwóch minutach prowadził różnicą dziewięciu oczek. Unibaltic przeciwstawiał się skuteczną grą pod koszami, jednak to było za mało na waleczny tego dnia Sanit. Trio Skotarczak - Paterkowski - Hordejuk było nie do powstrzymania dla graczy Unibalticu. Z dobrej strony zaprezentował się Krzysztof Iwanów, który tradycyjnie był zawsze tam gdzie trzeba pod koszami, jednak to nie wystarczyło na choćby zmniejszenie strat do mniej niż dziesięciu punktów.
Pauzował zespół ZS5CKP
IV Kolejka
Pierwsza piątka kolejki:
Skotarczak (Sanit), Purwiniecki (BS System), Paterkowski (Sanit), Iwanów (Unibaltic), Matynia (Petarda).
Druga piątka kolejki:
Trypuć (BS System), Wojtaś (Petarda), Piechucki (Petarda), Rąbek (Mega), Hordejuk (Sanit).[b][/b]
Drugie spotkanie Mega Darkat rozpoczęła od mocnego uderzenia i szybko objęła dość wysokie prowadzenie nad zespołem Nauki Jazdy Efekt. W drugiej kwarcie gracze Efektu zaczęli grać skuteczniej w ataku, a także zacieśnili szyki obronne, przez co zmniejszyli straty do dziesięciu punktów, ale to wszystko na co było ich stać tego dnia. Mega grała bardziej "poukładaną" koszykówkę, która górowała nad nieco "szarpanymi" akcjami Efektu, który mimo starań nie potrafił zniwelować strat do mniej niż dziesięciu punktów, a dotychczasowy lider zespołu - Sławomir Sikorski, nie był tego dnia w najlepszej formie.
W ostatnim meczu tego wieczoru koszykarze Sanitu, którzy ostatnio przeżywają kryzys, zmierzyli się ze szczecińską drużyną Unibaltic. Szczecinianie na mecz dotarli jednak tylko w pięcioosobowym składzie i to bez Wojciecha Góralskiego, który w tym sezonie jest jednym z podstawowych graczy tej drużyny. Sanit tradycyjnie rozpoczął swoją najgroźniejszą bronią, czyli rzutami za trzy punkty i po dwóch minutach prowadził różnicą dziewięciu oczek. Unibaltic przeciwstawiał się skuteczną grą pod koszami, jednak to było za mało na waleczny tego dnia Sanit. Trio Skotarczak - Paterkowski - Hordejuk było nie do powstrzymania dla graczy Unibalticu. Z dobrej strony zaprezentował się Krzysztof Iwanów, który tradycyjnie był zawsze tam gdzie trzeba pod koszami, jednak to nie wystarczyło na choćby zmniejszenie strat do mniej niż dziesięciu punktów.
Pauzował zespół ZS5CKP
IV Kolejka
Pierwsza piątka kolejki:
Skotarczak (Sanit), Purwiniecki (BS System), Paterkowski (Sanit), Iwanów (Unibaltic), Matynia (Petarda).
Druga piątka kolejki:
Trypuć (BS System), Wojtaś (Petarda), Piechucki (Petarda), Rąbek (Mega), Hordejuk (Sanit).[b][/b]