Niedzielny mecz Megi z Help Food był praktycznie jednostronnym widowiskiem. Help Food ani razu nie objął prowadzenia, a Mega w pewnym momencie miała już 26 oczek przewagi. Jej dominacja widoczna była już w pierwszej kwarcie. Po niespełna 5 minutach było już 15:2 dla Megi. Help Food jeszcze wtedy zaskoczył, zdobywając 7 kolejnych punktów. Ale w następnych partiach meczu przewaga wielokrotnych medalistów ligi była coraz większa. Zdobywanie punktów rozpoczął na początku drugiej części, celną trójką Jakub Dyba. Do przerwy było już 35:17, a po 30 minutach Mega wygrywała 44:27. Ostatnia kwarta to już swoista kontrola nad przebiegiem meczu. Kolejne oczka zdobywał najskuteczniejszy w Medze Dyba, a Maciej Rąbek i po drugiej stronie Sławomir Pankiewicz popisywali się zbiórkami. Dobry mecz rozgrywał też Orest Bury, który miał 7 asyst. W końcówce dwa z trzech rzutów wolnych wykorzystał Kamil Dubij, ustalając wynik na 65:43.
We wtorek oglądaliśmy z kolei dwa mecze z udziałem drużyn juniorskich Spójni. Pierwsi, podopieczni Czesława Kurkiańca, ulegli Maximo. Kluczowe okazały się kwarty druga i czwarta, w których faworyci deklasowali rywali. Klasą dla siebie był Maciej Pawlak. Jego zdobycze w dwóch poprzednich meczach to 11 punktów za każdym razem, a we wtorek niespełna 22-letni zawodnik rzucił aż 32 oczka. Wykorzystał 14 z 17 rzutów z gry, w tym wszystkie 10 za 2 punkty. Maximo zdobyło w całym meczu aż 19 punktów po stratach rywali. Zauważmy też, że 45 z 85 oczek uzyskali zmiennicy Maximo.
Juniorzy Wiesława Dubija, podobnie jak ich młodsi koledzy ze Spójni, wygrali w meczu 4. kolejki tylko jedną, konkretnie trzecią kwartę. W pozostałych przegrywali, ale napsuli dużo bardziej doświadczonym przeciwnikom dużo krwi. Aż 34 oczka zdobył duet Michał Suleja i Piotr Poziemski. Po drugiej stronie brylował Grzegorz Terlikowski, który niekiedy swobodnie wchodził pod kosz rywali. Zbiórki to popis przede wszystkim Adriana Dąbrowskiego i Marka Alochny. Niestety martwiła skuteczność graczy obu drużyn w rzutach za trzy. Na 39 oddanych rzutów, do celu trafiło tylko 8. Ani razu, na 5 prób, nie trafił Tomasz Szymczak z Petardy.
Szczegółowe relacje oraz statystyki są do wglądu po kliknięciu w dany mecz.